10 lutego, 2026
mątewka

Rogalka, kwirlejka czy kołotuszka? Mątewka i inne nazwy

Kiedy babcia w Poznaniu prosi o podanie kwirlejki, a teściowa na Śląsku pyta o rogalkę, można się na moment zgubić – ale obie mówią dokładnie o tym samej rzeczy. Mątewka, ten prosty drewniany patyk z poprzeczką, kryje w sobie lingwistyczną mapę Polski. Każdy region nadał mu swoją nazwę, a za każdą z nich stoi historia, gwara i lokalna tradycja. Oto, jak w jednym kuchennym narzędziu odbija się bogactwo polskiej kultury.

Dlaczego mątewka ma pięć różnych nazw?

Regionalne nazwy przyborów kuchennych to żywe świadectwo tego, jak polska gwara kształtowała się przez wieki w izolacji od sąsiednich regionów. Jeszcze w XIX wieku podróżowanie było trudne, a wieś podwarszawska miała niewielki kontakt z wsią wielkopolską czy śląską. Każda społeczność wymyślała więc własne słowa na codzienne przedmioty – często zapożyczając je z języków sąsiadów: niemieckiego, czeskiego czy rosyjskiego.

Mątewka jako narzędzie pojawiła się w polskich kuchniach co najmniej w XVIII wieku. Służyła do ubijania ciasta drożdżowego, mieszania kiszonek, a w biedniejszych domach – nawet do tłuczenia kartofli. Brak standaryzacji językowej sprawił, że w każdym zakątku kraju przedmiot ten zyskał imię wynikające z lokalnej wymowy lub imitacji dźwięku, jaki wydawał podczas pracy. Na Pomorzu mówiono „płoć” (od onomatopeicznego „płoc-płoc”), w Wielkopolsce – „kwirlejka” (od wirowania), a na Śląsku – „rogalka” (od kształtu przypominającego rogalik chleba).

Dziś, gdy większość rodzin używa mikserów elektrycznych, te nazwy przetrwały głównie w pamięci starszych pokoleń i w gwarowych słownikach. Ale ich znajomość to klucz do zrozumienia, skąd pochodzili Twoi przodkowie – wystarczy zapytać babcię, jak nazywała drewnianą „mieszadełko” do ciasta.

Co nazwa zdradza o twoim regionie?

Mątewka – to forma ogólnopolska, najbliższa literackiemu polskiemu. Pochodzi od czasownika „mącić”, czyli mieszać, burzyć spokojną powierzchnię cieczy. Nazwa ta dominuje w centralnej Polsce, zwłaszcza w Mazowszu i na Kielecczyźnie. Jeśli ktoś w Twoim domu mówił „mątewka”, prawdopodobnie Twoi przodkowie pochodzili z okolic Warszawy, Radomia lub Łodzi.

Przeczytaj  Białe i Czerwone – historii polskich symboli

Kwirlejka (pisana też jako „kfirlejka” lub „kwirla”) – to typowo wielkopolska nazwa, najczęściej słyszana w Poznaniu, Kaliszu i okolicach. Słowo nawiązuje do wirowania, kręcenia – kwirlejką trzeba było szybko kręcić między dłońmi, by ubić pianę z jajek czy wymieszać gęste ciasto. W Wielkopolsce do dziś można spotkać starsze panie, które przy wspomnieniu tego słowa uśmiechają się – kojarzy im się z zapachem drożdżówek pieczonych w sobotnie poranki.

Rogalka – popularna na Śląsku i w części Małopolski. Nazwa wzięła się od charakterystycznego wygięcia poprzeczki, która przypominała kształtem rogal chleba. Ślązacy mówili „rogalka do tysta” (ciasta) i nazwa ta przetrwała w wielu rodzinach do lat 80. XX wieku, zanim mikser elektryczny nie wyparł drewnianego sprzętu.

Kołotuszka (lub „kałatuszka”) – rzadsza, ale nadal obecna w części Małopolski i na Lubelszczyźnie. Nazwa ta pochodzi od „kołatać”, czyli uderzać, stukać – mątewką bowiem nie tylko mieszano, ale także ubijano ciasto, stukając nią o ścianki miski. W gwarze podkarpackiej mówiono też „kałatucha”, co dodatkowo podkreślało energiczne, rytmiczne użycie tego narzędzia.

Płoć, płotka – nazwa zachowana w Pomorskiem i części Kaszub. Słowo to naśladuje dźwięk, jaki wydawało drewno uderzające o drewnianą dzieżę. „Płoc, płoc, płoc” – tak brzmiała praca przy robieniu ciasta na chleb. Kaszubi zachowali tę nazwę w pamięci ustnej, choć współcześnie rzadko się ją słyszy.

Jeśli chcesz dowiedzieć się, skąd pochodzili Twoi przodkowie, zapytaj najstarszych członków rodziny, jak nazywali ten przyrząd. Odpowiedź może być zaskakująco dokładną wskazówką geograficzną – lepszą niż niejedno drzewo genealogiczne.

Jak mątewka stała się symbolem tradycji?

W czasach, gdy każde ciasto trzeba było wyrobić ręcznie, mątewka była nieodzownym elementem wyposażenia kuchni. Ubijanie piany z białek na biszkopt czy wyrabianie ciasta drożdżowego na święta wymagało czasu i siły – elektrycznych mikserów nie było, a ręczne trzepaczki pojawiły się dopiero pod koniec XIX wieku. Mątewka, wykonana z jednego kawałka drewna (najczęściej bukowego lub świerkowego), była prosta w użyciu i praktycznie niezniszczalna.

Przeczytaj  Skąd się wzięło disco polo

Regionalne nazwy przyborów kuchennych przetrwały dzięki temu, że były przekazywane ustnie – z matki na córkę, z babci na wnuczkę. Kiedy dziewczynka po raz pierwszy pomagała w kuchni, uczyła się nie tylko robić ciasto, ale także języka, którym posługiwała się jej rodzina. „Podaj mi kwirlejkę” – mówiła babcia w Poznaniu. „Weź rogalkę i ubij białka” – prosiła matka na Śląsku. Te słowa były częścią codzienności, intymnego świata domowego ogniska, który nie miał odpowiednika w książkach czy szkole.

Dziś mątewka to już raczej eksponat w muzeum etnograficznym niż narzędzie w codziennym użyciu. Ale właśnie dlatego nazwy regionalne zyskują nowy sens – stają się symbolem tego, co lokalne, autentyczne, zakorzenione. Kiedy ktoś wspomina, że jego babcia mówiła „kołotuszka”, natychmiast buduje most między przeszłością a teraźniejszością, między gwarą a współczesną polszczyzną.

Gdzie jeszcze usłyszysz staropolskie nazwy kuchennych sprzętów?

Mątewka to tylko jeden przykład – polska kuchnia kryje dziesiątki regionalnych nazw, które zdradzają geograficzne korzenie mówiącego. Zamiast standardowego „durszlaka” na Śląsku mówiono „zichok” (od niemieckiego Sieb), na Kaszubach „cedzidło”, a w Małopolsce czasem „cedak”. Łyżka cedzakowa na Pomorzu to „chochla”, a w centrum Polski po prostu „łycha”. Nawet zwykła deska do krojenia ma regionalne odpowiedniki: „tarcica” w Wielkopolsce, „krajan” w części Małopolski.

Te nazwy giną, bo znika kontekst, w którym funkcjonowały. Współczesne rodziny rzadko przygotowują obiady wielopokoleniowo, a młodsze osoby uczą się gotować z YouTube’a, nie od babć. Ale coraz więcej miłośników lokalnej tradycji zbiera te słowa – w blogach kulinarnych, na forach genealogicznych, w projektach typu „Gwara na co dzień”. Dzięki temu można odnaleźć słowa, które pamięta tylko garstka osób – i sprawić, że znów zabrzmi w Twojej kuchni.

Mątewka – czy kwirlejka, rogalka, kołotuszka – to coś więcej niż przybór kuchenny. To językowy artefakt, który łączy nas z miejscami, z których pochodzimy, i z ludźmi, którzy nas wychowali. Jaką nazwę znasz Ty?

Przeczytaj  Wielki Tydzień i Wielkanoc w życiu Polaków

zdjęcie: Andrva, CC BY-SA 3.0 https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0, via Wikimedia Commons